Ministranckie kopanie...

czyli kilka zdań o tym, co robiła LSO na boisku :

www.hala.pyskowice.org

Znani, ci bardziej i ci mniej, ale zawsze kojarzeni z ołtarzem i złożonymi rączkami, w ubiegłą sobotę 11 marca, zrzucili swoje kolorowe sutanki i pobiegli do naszej nowej hali sportowej im. Huberta Wagnera. Tam też odbył się turniej piłkarski ministrantów o Puchar Burmistrza Wacława Kęski, który był zarazem eliminacją do finałowego turnieju o Puchar Biskupa Jana Wieczorka (dwa pozostałe etapy w połowie kwietnia). Z 10 parafii naszego dekanatu na boisku pojawiło się, ktoś pewnie pomyśli, że aż, a tymczasem tylko12 drużyn! Tylko, gdyż po pierwsze drużyny były podzielone na trzy kategorie wiekowe: szkoły podstawowe, gimnazja i szkoły średnie, a po drugie każda parafia mogła wystawić dowolną ilość drużyn. Na boisku pojawiły się więc tylko drużyny z Wieszowy (trzy), Zbrosławic (jedna), MBNP (cztery) i z naszej parafii (również cztery). Pytanie, które nasunęło się wtedy na hali i nurtuje mnie do dziś - dlaczego tylko tyle? Czyżby nie było chętnych? A może komuś się zwyczajnie nie chciało? Chyba nawet nie chcę znać odpowiedzi na to pytanie... Walka była naprawdę zacięta, a ci, którzy zawitali w ten dzień na trybuny, nie mieli czego żałować. Walczono zaciekle dosłownie o każdy metr boiska i przez to każdy mecz stawał się niepowtarzalnym widowiskiem. W kilku z nich o awansie do dalszych rozgrywek musiała decydować niekończąca się seria rzutów karnych. W kategorii szkół podstawowych z tarczą zwycięzcy powrócili do domów chłopcy z naszej parafii, pokonując w finale ministrantów z Wieszowy w rzutach karnych 5:4! Nie mniej zacięte były rozgrywki w grupie gimnazjalnej, z których obronną ręką (nogą?) wyszli ministranci ze Zbrosławic, wyprzedzając drużynę z Wieszowy i św. Mikołaja. Jak się wkrótce okazało, "gwoździem" rozgrywek okazał się finał kategorii najstarszej, w którym nasi lektorzy rozgromili sąsiadów zza Dramy aż 8:1! Trzecie miejsce wywalczyła drużyna z Wieszowy. Po zaciekłych, niekiedy wręcz bratobójczych walkach o "napompowany kawałek skóry", przyszedł czas na nagrody, które wręczał sam Pan Burmistrz. Dzięki księżom, opiekunom drużyn i Urzędowi Miejskiemu, nikt z chłopców nie wyszedł bez uśmiechu i jakiegoś drobiazgu. Wielkie dzięki należą się tutaj również Dyrektorowi Sali, panu Sygidusowi i obsłudze tego budynku, a także młodzieży (Kasi, Justynie, Justynie, Magdzie, Marcinowi, chłopakom z ochrony) i panu sędziemu, bez których ciężko byłoby zapanować nad tym, co działo się w hali. Wielki dzięki i do zobaczenia... może w czerwcu?

Tekst pochodzi z Gazetki "GŁOS PARAFII" wydanie Gazetka nr 225 (19.03.2006) a napisany został przez ks. Marka.










































Powered by Linux PLD designed and maintained by rzezba - zdjęcia wykonał ks.Marek